Ciekawostki

65/100 Po uśmierceniu ofiary…

65/100 Po uśmierceniu ofiary kot wypełnia następny charakterystyczny dla swego gatunku że jest głodny, musi kilka razy przejść się tam i z powrotem — może dla rozładowania napięcia związanego z polowaniem?
Dopiero kiedy zadośćuczyni tej potrzebie, siada i zabiera się do konsumpcji. Spacerek sprawia również, że poziom adrenaliny wraca do normy, co ma wpływ na przebieg procesu trawienia. Czasem może się jednak zdarzyć, że ofiara tylko udawała nieżywą i skorzysta z nieuwagi kota, aby ratować się ucieczką. Bywa, że jej się to udaje, a wtedy kot musi się obejść smakiem.

W końcu kot powraca do swej zdobyczy. Chciałby się do niej dobrać, ale nie zawsze jest to łatwe. Ze zjadaniem małych gryzoni nie ma kłopotu — koty zwykle zaczynają je pożerać od głowy, połykając również skórki, które potem zwracają. Niektóre koty pozostawiają nie zjedzony pęcherzyk żółciowy i jelita, ale jeśli są głodne — zjadają wszystko. Pewien kłopot — ze względu na upierzenie — sprawiają ptaki. Małe ptaszki można zjeść w całości, pozostawiając tylko lotki ze skrzydeł i sterówki ogonowe. Ale już ptaki wielkości drozda czy kosa trzeba choć z grubsza oskubać.

Kiedy kot napocznie ptaka, oczyszcza z piór jego kawałek, zjada, nadgryza dalej, oskubuje znowu kawałek — i tak aż do końca. Większe ptaki muszą być dokładnie oczyszczone z piór, dlatego kot, któremu udało się upolować gołębia czy nawet coś większego, musi solidnie się napracować. Aby oskubać gołębia, kot przyciska jego ciało przednią łapą do ziemi, bierze między zęby pęczek piór, zaciska szczęki i podnosi głowę w górę. Potem otwiera pysk i potrząsa głową na boki, aby pozbyć się piór. Pluje przy tym i wylizuje pysk, próbując go oczyścić z przylepionego pierza. Potem wylizuje sobie sierść na boku — nie po to, aby ją oczyścić, ale by wytrzeć język. Tak usuwa ostatnie resztki i znowu zabiera się do skubania.

Wydaje się, że instynkt odzierania z piór upolowanego większego ptaka jest wrodzony. Kiedyś autor książki o kotach, Morris Desmond ofiarował martwego gołębia dzikiemu kotu trzymanemu w zoo. Dotychczas dostawał on do jedzenia tylko kawałki mięsa, kiedy więc zobaczył w swojej klatce ptaka w pełnym upierzeniu — wpadł w euforię. Z zapałem zabrał się do wyskubywania piór, a kiedy ptak był już całkiem nagi — wyrywał jeszcze rosnące wokół źdźbła trawy. Robił to w taki sam charakterystyczny sposób, w jaki wydzierał pióra. Dopiero kiedy poczuł się usatysfakcjonowany, wbił zęby w gołębia i zaczął go jeść. Najwyraźniej jeśli instynkt skubania zabitego ptaka (jak wiele innych instynktów) nie jest zaspokojony w warunkach niewoli, wywołuje frustrację.

Co ciekawe, wszystkie gatunki kotów Starego Świata dokonują „rytualnego” skubania w nieco inny sposób niż koty Nowego Świata. Pierwsze wyciągają pióra, potrząsając przy tym głową na boki. Natomiast koty amerykańskie wyrywają pióra prostym, pionowym szarpnięciem głowy w górę. Na tej podstawie można stwierdzić, że mimo powierzchownego podobieństwa gatunki kotowate z obu stron Atlantyku należą do dwóch różnych grup.

#100kocichciekawostek #koty #ciekawostki #zwierzaczki